Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl



Rozprawa społeczna "Jak uratować Mikroświat?"
#11
Trzeba to nazwać obrzydzeniem do naszej społeczności. Jeżeli ktoś nie pisze postów, po czym robi sobie jeszcze "urlopy" od Pollinu, twierdząc, że musi odpocząć, to widocznie go to męczy. Od przyjemności nie robi się przerwy, gdy tak niewiele ma się do niej dostępu.
  Odpowiedz
#12
Zadajmy więc pytanie: Dlaczego mikronauci czują obrzydzenie do mikroświata?
[Obrazek: AdU.png]
[Obrazek: signaturen.png]
  Prezes Partii "Alternatywa dla Unii"
   Zarządca Kościoła Antywirtualnego
  "Nawet jeśli nie zgadzasz się z moim poglądami, to pomyśl jak usprawniłbym na tym stanowisku [Marszałka] Parlament." - Moja kampania wyborcza



  Odpowiedz
#13
Wg. mnie ze względu na ludzi. Na prostackich chamów, którzy myślą, że są najmądrzejsi. Kiedy nowa osoba przyjdzie do takiego państwa, przywita się, a potem zobaczy wypowiedzi takich chamów, którzy następnie odpowiadają w jej wątku powitalnym niekiedy naśmiewając się z niej, to po prostu odejdzie z mikroświata nie odwiedzając innych państw.
[Obrazek: podpis1.png]
"Jedziemy po wodzie jak Jezus po jeziorze." - Karol z Unii,
"Do małp się strzela albo ogląda z daleka" - Stanisław Dmowski o Roskohardzie.
"Nie będę działać w kraju, w którym ktoś łapie cię za każde słówko" - sam Kaspar.
Byłe pełnione funkcje: I Prezydent Unii Trzech Narodów.
  Odpowiedz
#14
Odpowiadając na pytanie główne tego wątku, czyli "Jak uratować mikroświat?": musimy ograniczyć multiobywatelstwa.

Przedstawię państwo moje osobiste stanowisko względem multiobywatelstw.

Zacznijmy od tego jak rozumiem szkodzenie mikroświatu multiobywatelstwami: uważam, że robi to osoba, która posiada więcej niż jedno obywatelstwo w v-nacjach, za wyjątek uznaję, działanie w stowarzyszonych sobie państwach i państwach wasalnych.

Teoretycznie posiadanie multiobywatelst pozwala nam oderwać się od rutyny jednego państwa i podziałać w innym klimacie. Pozwala też poprawiać relacje międzypaństwowe. Przejdę jednak do krytycznych uwag.

Posiadając multiobywalstwa, morduje się swoją pierwotną ojczyznę. Po przez udzielanie się w kilku państwach na raz, traci się aktywność w głównej mikronacji i teoretycznie szkodzi się wszystkich państwom. Można to tłumaczyć, że w pierwotnym kraju jest nudno i pusto, ale multiobywalstwa przyczyniają się do nudy w państwie! Czy w prawdziwym świecie jakby podróżowanie było o wiele łatwiejsze, Polacy także skakali by z państwa do państwa i im pomagali? Również by szkodzili swojej głównej nacji i globalizowali świat.
Popatrzcie państwo na zastoje bialeńskie, marazmy w państwach multikulturowych, jak Casimir zamordował Garapenię i uciekł do Dreamlandu. To wszystko wina multiobywatelstw. Gdyby jakaś osoba rozwijała tylko swój region, to państwo skazane na upadek nie działałoby przez pół roku mając wątpliwe szanse na ambitną przyszłość.
[Obrazek: AdU.png]
[Obrazek: signaturen.png]
  Prezes Partii "Alternatywa dla Unii"
   Zarządca Kościoła Antywirtualnego
  "Nawet jeśli nie zgadzasz się z moim poglądami, to pomyśl jak usprawniłbym na tym stanowisku [Marszałka] Parlament." - Moja kampania wyborcza



  Odpowiedz
#15
Problem w tym, że te multiobywatelstwa wynikają tylko i wyłącznie z tego, że nie ma wystarczającej liczby obywateli. Większość państw olewa promowanie swojego kraju i myśli, że będzie miało stały przychód obywateli z rekrutacji znajomych i przypadkowych osób, które się temat zainteresują. Nie. Znajomi się w końcu kończą, a ludzie sami do kraju nie przyjdą, zapoznają się z nim (początkujący nie odnajdują się w forum) po czym zaczną aktywnie działać. Żeby "uratować mikroświat" trzeba zacząć skupiać się na tym, by nie było sytuacji, gdy w państwie najważniejsze osoby mają po 4 funkcje, a reszta albo ma gdzieś kraj, bazgroląc coś raz na miesiąc, albo w ogóle jej nie ma.
[-] Następujący użytkownicy lubią ten post:
  • Kaspar Waksman
  Odpowiedz
#16
Moim alternatywnym rozwiązaniem na uratowanie upadających państw jest tworzenie z nich federacji. Łącząc państwa, łączymy ich możliwości i niwelujemy ich wady.
[Obrazek: AdU.png]
[Obrazek: signaturen.png]
  Prezes Partii "Alternatywa dla Unii"
   Zarządca Kościoła Antywirtualnego
  "Nawet jeśli nie zgadzasz się z moim poglądami, to pomyśl jak usprawniłbym na tym stanowisku [Marszałka] Parlament." - Moja kampania wyborcza



  Odpowiedz
#17
Na miejsce starych powstaną nowe. Tak to już jest, że każdy chce mieć swoje państwo i powstaje potem z tego taka drobnica. Tak na prawdę krajów, które mają w miarę sensowną liczbę obywateli i mogą samodzielnie funkcjonować jest 1/4 tego, co nam się przedstawia w rankingach. No ale nie zmusi się działaczy z tych małych, 3-4 osobowych państw, które nie mogą normalnie działać, by dały się zjeść przez większe.
  Odpowiedz
#18
Czuję gniew i odrazę jak widzę nowe yoyonacje, które uważają, że nie upadną za kilka miesięcy. Sam mam zapał do łączenia państw i tworzenia z tego federacji, bo szkoda, aby Ci ludzie się marnowali. Oni chyba nie wiedzą, co jest dla nich lepsze.
[Obrazek: AdU.png]
[Obrazek: signaturen.png]
  Prezes Partii "Alternatywa dla Unii"
   Zarządca Kościoła Antywirtualnego
  "Nawet jeśli nie zgadzasz się z moim poglądami, to pomyśl jak usprawniłbym na tym stanowisku [Marszałka] Parlament." - Moja kampania wyborcza



  Odpowiedz
#19
A myśli Pan, że dlaczego powstały takie państwa jak Umel, Winkulia, Osaczesko, czy Athos? Tam wszędzie działają te same osoby i oni nam już publiczne powiedzieli, że nie chcą włączyć się wraz z Winkulią do nas. Będą tworzyć kolejne takie małe potworki, ale nie zaakceptują faktu, że ktoś większy przejął ich kraj. Jedynie Osaczesko ostatnio się przeniosło do NUPIA, ale to nie ma znaczenia, bo to ci sami ludzie, którzy działają w Athos i Winkulii (Umel już dawno padł narracyjnie i fizycznie).
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości